And I don’t want the world to see me cause I don’t think that they’d understand when everything’s made to be broken
I just want you to know who I am.

niedziela, 7 grudnia 2014

Melancholia

Ostatnimi czasy jest źle z moim samopoczuciem, jedynie w pracy mogę odetchnąć. Weekendy stają się męczące, a atmosfera w domu duszna. Nie mogę spać, nie mogę jeść (to akurat dobrze), żołądek zwiazał mi się w supeł. Uciekam na siłownię za każdym razem, kiedy łzy chwytają mnie za gardło, a obiecałam sobie, że dosyć łez przez faceta...  

Odchudzanie idzie dobrze. Myślę, że do końca przyszłego tygodnia zejdę poniżej 60 kg :) to ki znacznie poprawia nastrój ;) za chwilę wybieram się na siłownię poprawić sobie samopoczucie. W tym momencie na wadze 60,6 kg, jeszcze trochę i kolejny cel zostanie osiągnięty, choć już dawno powinno być na wadze 50 kg. 

Trzymajcie się lekko :*

niedziela, 23 listopada 2014

Priorytety

Niedzielny wieczór... Jutro pobudka o 4:30 i znów cały tydzień pracy przede mną. Nie przepadam za weekendami, wtedy zawsze więcej jem. 

Zmienia mi się spojrzenie na pewne rzeczy, jednak nie umiem jeszcze przecyzyjnie określić w którą stronę powędruje. Idealna figura nadal jest dla mnie najważniejsza, jest moim głównym celem i wątpię aby kiedykolwiek się to u mnie zmieniło. 

Trzymajcie się lekko :*

poniedziałek, 3 listopada 2014

Bo zdrowie to skarb!

Zdrowie powinno być dla nas najważniejsze l. Jednak często jest tak, że nie liczymy się z tym tak ważnym aspektem naszego życia. Zwykłe przeziębienie przez długi czas nieleczona może odezwać się do nas po długim czasie i doprowadzić nas do zguby. 


Trzymajcie się lekko ;*

niedziela, 19 października 2014

Nowe życie?

Nowe życie, nowa praca, nowe obowiązki, nowe zajęcia, ćwiczenia... I jestem w swoim żywiole, bo ważne jest teraz dla mnie by nie mieć chwili na zastanowienie ile w tym wszystkim jest sensu. Dzisiaj cały dzień pichciłam, obiady i desery na przyszły tydzień, między innymi: 

PLACUSZKI OWSIANE
Płatki owsiane blyskawiczne
Jajko
Jogurt naturalny

Mieszamy razem, dobierając składniki tak aby konsystencja umożliwiła nam ulepienie placuszków nie grubszych niż 1cm. Wrzucamy na patelnię bez tłuszczu i gotowe. 

Robiłam też naleśniki z mąki razowej - tak samo jak zwykłe naleśniki oraz pieczony filet rybny ze szpinakiem. Pychota :) 

Za tydzień mam urodziny i nawet nie mam jeszcze pomysłu jak je spędzę. 

Co do wagi, jak na razie utrzymuje się na poziomie 61 kg, bo sobie za dużo pogolgowałam ostatnio. Jednak od tego momentu zbieram dupę i spinam się do codzinnych treningów i ograniczenia kalorii. 
Obiecuję też częściej pisać. 

Trzymajcie się lekko moje Kochane! :*

wtorek, 23 września 2014

Jesień ;)

I znów długo mnie nie było. Niestety od dwóch tygodni nie mogę się doleczyć iciągle biegam po lekarzach, a zaczęło się od kataru... Teraz obecnie jestem cała w siniakach, bo jak tylko się dotknę to pojawia się nowy. Cały czas robię badania ale lekarze nie mają pojęcia czemu tak się dzieje. Ma może któraś z Was podobne doświadczenia?

Waga na poziomie 61 kg nadal się utrzymuje ale do swoich urodzin chcę zejść z 6 z przodu, czyli do 27 października.  Dietę udaje mi się trzymać tylko przez chorobę mało ćwiczyłam. 

Zaczęła się jesień, czyli to co lubię najbardziej :) idąc za tym tematem, wrzucam parę siennych stylizacji, która podoba Wam się bardziej?












Stylizacje znalezione w www.gooogle.pl







piątek, 5 września 2014

Trochę mody, trochę wygody...

Witajcie Moje Kochane! 
Dzień zaczął się wcześnie aczkolwiek pozytywnie ;) na śniadanie wciągnęłam musli z mlekiem, a przed śniadaniem 30 min biegu na rozbudzenie. Piękny poranek, idealna, przynajmniej dla mnie temperatura, jesień zawsze wprawiała mnie w dobry nastrój. Wieczorem wybieram się na długi spacer, a od poniedziałku powrót na siłownię, już nie mogę się doczekać ;) 

Moda i wygoda, jak to łączyć?

Adidasy czy trampki?

Zależy kto co lubi. Ja osobiście wolę adidasy ze względu na wygodę. W trampkach często bolą mnie stopy. 



Mam często problem, co założyć do adidasów, żeby nie wyglądać obciachowo? Czy płaszcz pasuje do adidasów? Jeśli pasują to czy wszystkie modele? 

Co myślicie o tym zestawie?







Poniżej znajdują się zdjęcia adidasów i płaszcza, które posiadam (nr 4), dokładnie w tych kolorach, można je połączyć? I jak dobrać dodatki, żeby wyglądać dobrze?















czwartek, 4 września 2014

Powrót do rzeczywistości

Witajcie moje Kochane! 
Urlop się skończył i czas wracać do rzeczywistości. Na wadze 61 kg mimo mega urlopowego obżarstwa. Przemyślałam wiele spraw związanych między innymi z blogiem i żeby włożyć w niego trochę pasji chciałabym połączyć odchudzanie z modą i wizażem. Co o tym sądzicie? Liczę na Waszą pomoc, i podpowiedzi. Chciałabym też zamieszczać przepisy na dietetyczne dania na każdą porę dnia. Czekam na opinie. 

Trzymajcie się lekko :*

czwartek, 31 lipca 2014

Wymiary -24 lipca

Może nie chudnę tak szybko jak bym chciała ale ważne, że waga spada. I jest wreszcie 5 z przodu :D Wstawiam wymiary z dnia 24 lipca, nie dałam rady wcześniej, bo ostatnio jestem mocno zajęta. 

Trzymajcie się lekko moje Kochane :* 

Wymiary z dnia 24 lipca 2014 r i spadek cm od 24 kwietnia 2014 r: 

Biust - 87 cm - mniej o 5 cm;
Talia - 69 cm - mniej o 7 cm;
Pas - 78 cm - mniej o 8 cm;
Biodra - 88 cm - mniej o 2 cm;
Udo - 54 cm - 3 cm mniej; 
Łydka - 35 cm - 0 cm mniej.

czwartek, 24 lipca 2014

Obżarstwo

Nie wiem co mnie napadło ale ostatnie dni ostro przecholowałam :( 

Bilans mniej więcej wyglądał tak:
Śniadanie: 
musli 40g + mleko 2% 150 ml 200 kcal
100g placków owsianych 250 kcal

II śniadanie 
Kawa 50 kcal
Jabłko 100g 48 kcal
Gruszka 150g 87 kcal

Obiad
Pulpet z mięsa mielonego 50g 112 kcal
Kasza gryczana 100g 102 kcal
Warzywa gotowane 100g 60 kcal

Podwieczorek:
Budyń 200 kcal

Kolacja:
2 kanapki 300 kcal

Razem:  1409 kcal

Potępcie mnie :( 
Jestem beznadziejna.

poniedziałek, 21 lipca 2014

60,5 kg

Niestety nie udało się. Na wadze w niedzielę zobaczyłam 60,5 kg, chociaż to i tak nie najgorzej jak na wizytę u rodziców. 

Weekend minął intensywnie. Fakt faktem nie ćwiczyłam ale nie obżerałam się też jakoś strasznie. Dzisiaj już jestem po godzinnym bieganiu i 30 min roweru, a dzień zapowiada mi się mocno aktywnie.

Trochę mam doła z powodu wagi, teraz to myślę, że jak uda mi się zejść poniżej 60 kg do 7 sierpnia to będzie dobrze... Ale nie poddam się, obrałam sobie za cel 56 kg i będę do niego dążyć.

Trzymajcie się lekko :*

czwartek, 17 lipca 2014

Włóczęga

Obudziłam się dzisiaj straaasznie zmęczona, nie mam siły na nic i do tego jeszcze ten upał ;(
Około 10:00 zrobiłam sobie godzinną drzemkę i poczułam się znacznie lepiej. 

Na wadze dalej 61 kg, a w niedzielę tak bardzo chciałabym zobaczyć 60 kg...
Mam ochotę zrobić coś takiego jak w filmie "Wszystko za życie". Kto wie, może kiedyś zbiorę się i mi się uda...

Trzymajcie się lekko :*

środa, 16 lipca 2014

Marzenie...

Mam trzy tygodnie na zrzucenie 5 kg, jak myślicie uda mi się? 4 godziny dziennie ćwiczeń, dieta do 1000 kcal. Może powinnam jeść mniej? Teraz wiem, że koniecznie muszę się spiąć i żadnych ustępstw i na wakacjach też nie zmarnuję tego efektu, choćby mnie siłą karmili. Za mocno walczę o zrzucenie zbędnych kilogramów, żeby to zaprzepaścić...

Co do dnia to jak na razie zaliczyłam 30 min na rowerze i godzinkę spaceru. Czeka mnie jeszcze siłownia i rower, oczywiście wysiłku fizycznego musi być 4 godz. I na wadze w niedzielę 59,5 kg. Już tak mi się marzy ta 5 z przodu... 

Zjadłam do tej pory musli z mlekiem i dwie marchewki na drugie śniadanie. Na obiad planuję warzywa na parze - 250g. Muszę chyba ograniczyć jescze ilość. Jeśli będę schodzić codziennie na każdym posiłku o 10 g to tak bardzo tego nie odczuję i organizm się przyzwyczai, dzięki czemu mam nadzieję uniknąć napadów. 

Trzymajcie się lekko Kruszynki, dziękuję Wam za słowa otuchy, są dla mnie bardzo ważne! :*

wtorek, 15 lipca 2014

Coś na ząb















Kalkulator idealnych wymiarów

Dzień mija ciekawie. Byłam dzisiaj w centrum handlowym, znalazłam kapelusz i okulary przeciwsłoneczne - takie jakie zawsze chciałam mieć :) 

Znalazłam kalkulator idealnych wymiarów, niestety najniższa waga jaką mogłam wpisać to 54 kg a mój cel wynosi ponad 10 kg mniej, więc wpiszę na razie te, które mi wyszły i będę do nich dążyć. To link do kalkulatora: http://www.odchudzanie-zdrowe.pl/kalkulator-idealnych-wymiarow-kobiety.htm

To wymiary do których dążę na dzień dzisiejszy: 

Biust: 87 cm (do zgubienia 3 cm);
Talia: 63 cm (do zgubienia 8 cm);
Pas: 70 cm (do zgubienia 9 cm);
Udo: 48 cm (do zgubienia 8 cm);
Łydka: 33 cm (do zgubienia 3 cm).

Mam nadzieję, że do końca wakacji uda mi się osiągnąć takie wymiary.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Zmiana planów, zmiana życia

Rzuciłam pracę w papierach. Ostatnio dużo myślałam i stwierdziłam, że chcę w życiu robić to co kocham. Pracować z dziećmi. Od teraz wszystko się zmieni, nie chcę więcej robić niczego na siłę. Nie chcę już tylko być, chcę żyć. 

Odchudzanie idzie mi coraz lepiej, chcę zwiększyć aktywność fizyczną do 2 razy dziennie po dwie godziny. Myślę, że to też odniesie skutek. 

7 sierpnia wyjeżdżam na wakacje z M. i ze znajomymi. Do tego czasu chciałabym ważyć 56 kg. Wczoraj za namową M. kupiłam buty. Dosyć wysokie koturny, z kokardką. Boję się, że są troche zbyt odważne dla mnie ale w końcu chcę zmienić swoje monotonne życie, a od czegoś trzeba zacząć.

niedziela, 13 lipca 2014

Miłość

Choć powinnam o tej porze mówić już dobranoc, to jakoś nie mogę zasnąć. Dzisiejszy dzień upłynął mi na leżeniu w łóżku i wysłuchiwaniu marudzenia M. Cóż mogę rzec, życie nie okazało się takie kolorowe, ani takie złe jak w ksiażkach, które przeczytałam. Jest po prostu inne. Kto wie gdzie los zaniesie nas jutro? 

W poniedziałek na dwa dni przyjechała do mnie siostra. Trochę mnie podręczyła, spędziłyśmy miło czas i w środę wróciła do domu. Uświadomiłam sobie jak bardzo się od siebie różnimy mimo wielu podobieństw. Trochę mnie to przytłoczyło, w środę wieczorem dużo nad tym myślałam. A potem przyszedł czwartek i piękne 61 kg na wadze. Od razu zrobiło mi się lepiej. 

Co do bilansów, staram się jeść zdrowo i nie przekraczać 1000 kcal. Przy treningach 6 razy w tygodniu nawet daję radę i nie mam napadów, a to dla mnie najważniejsze. 

Tak poza tym doszłam do wniosku, że miłość ta wzajemna jedyna i prawdziwa to największe wyzwanie w życiu człowieka.

Trzymajcie się lekko :*


piątek, 11 lipca 2014

Cel osiągnięty!

I jest, wreszcie jest! Wchodzę wczoraj rano na wagę, przecieram zaspane oczy i patrzę, jest! 61 kg, kolejny cel osiągnięty! Fak faktem sporo czasu mi zajęło, żeby go osiągnąć ale się udało. Mam nadzieję, że teraz pójdzie już lepiej. Chciałabym już 5 z przodu ale to wymaga pracy. Dam radę, teraz wiem, że się nie poddam :) 

Mam nadzieję, że u Was również same pozytywy.
Trzymajcie się lekko:*

środa, 2 lipca 2014

Lepsze dni?

Waga ani drgnie. Chyba muszę jeszcze mniej jeść. Do kolejnego celu tak niewiele brakuje, a ja czuję się jak słoń. Ćwiczę codziennie, niekiedy dwa razy dziennie ale nie widzę efektów :( jakieś pomysły?

Budzę się o 6:00 zlana potem, przez chwilę zastanawiam się gdzie jestem, potem poznaję - u siebie. Zastanwiam się skąd biorą się koszmary w mojej głowie. Wstaję, wchodzę na wagę. Od wczoraj nic się nie zmieniło. Ściągam top i szorty, wchodzę pod prysznic, jeszcze z lekko przymkniętymi oczami. Wychodzę, owijam się ręcznikiem i z obrzydzeniem patrzę w lustro. To kiepski widok, gorszego dotąd nie widziałam. Wyciągam z szafki kokosowy balsam do ciała i nacieram nim dokładnie każdy centymetr ciała, pomijając twarz. Myję twarz żelem, potem tonikiem i na końcu krem - do cery suchej. Ubieram się, po kolei majtki, stanik, koszulka, spodnie, skarpetki. Wszystko naszykowane dzień wcześniej, wieczorem. Rozczesuję z trudem włosy, starając się, żeby ich wszystkich nie wyrwać. Wyciągam z szuflady prostownicę, podłączam ją do prądu i czekam chwilę, aż się nagrzeje. Prostuję włosy, zaczynam od grzywki, zawsze od niej zaczynam. Wyciągam z kosmetyczki podkład i tusz, wrzucam je do plecaka. Dzisiaj umaluję się w pracy. Wychodzę z łazienki. Po drodze kot patrzy na mnie z wyczekiwaniem na odrobinę czułości z rana. Biorę ją na ręce i idę do kuchni. Odkładam ją na krzesło, gdzie po chwili układa się do snu. Stawiam na wadze szklankę, odmierzam 150 ml mleka. Następnie stawiam miskę i odmierzam 40 g musli. Mleko wlewam do garnka i lekko podgrzewam. Zalewam 
mlekiem musli i powoli zjadam. Wybija 6:55, dzwoni budzik, nie mój. To M. wstaje do pracy. Wyjmuję mu obiad z lodówki i kładę na szafce. Jak zawsze z rana ma o coś pretensje, tym razem o mopa, którego nie odłożyłam na miejsce po wczorajszym sprzątaniu. Lekko wzdycham i odpuszczam, nie lubię się kłócić. Wracam do łazienki wyszorować zęby, potem siadam w kuchni z książką do angielskiego, powtarzam słówka. Wybija 7:30. M. wychodzi do pracy. Wkładam bluzę, wiążę gumką włosy i zakładam plecak na plecy. Zabieram rower i wychodzę z domu. Jest 7:50. Jadę na rowerze do pracy, ze słuchawkami w uszach, zastanawiając się o czym myślą wszyscy Ci ludzie, których mijam. Docieram do pracy. Dzień zapowiada się spokojnie. Jest 8:15. I tak wygląda prawie każdy mój poranek. 

Wieczorem lub jutro dopiszę bilans.

Trzymajcie się lekko :*

niedziela, 29 czerwca 2014

Zwyczajnie, o tak!

Taki zwykły depresyjny dzień lenistwa. Nie zwlekłam się dziś z łóżka do 14:00. Jak już się zwlekłam, wykąpałam się i przeleżałam resztę dnia pod kocem. Teraz postaram się pisać więcej i częściej, bo będę miała więcej czasu. Na wadze 61,9 kg - jeszcze 900 gram do osiągnięcia następnego celu. Do końca lipca chcę 56 kg. Mam nadzieję, że się uda. 

Trzymajcie się lekko :*
















piątek, 27 czerwca 2014

24 czerwca! - wymiary i waga.

Witajcie Kochane!
Niestety dopiero dzisiaj udało mi się wskoczyć tu na chwilkę, ale w przyszłym tygodniu będzie już lepiej, bo nie będę miała tyle pracy i postaram się pisać codziennie. Strasznie się bałam tego 24 czerwca ale nie było tak źle, chociaż wiem, że gdybym nie zawaliła podczas sesji, kolejny cel byłby osiągnięty. Jak na razie sytuacja przedstawia się następująco:

Różnicę wymiarów przedstawiam od dnia kiedy się pierwszy raz mierzyłam, czyli od 24 kwietnia 2014 r, wymiary są z dnia: 24 czerwca 2014 r:

Biust 90 cm: - 2 cm
Talia 71 cm: - 5 cm
Pas 79 cm: - 7 cm
Biodra 90 cm: - 0 cm
Udo 56 cm: - 1 cm
Łydka 36 cm: + 1 cm

Wiem, że mogłoby być lepiej ale wiem też, że nie odpuszczę nawet na minutę.